Wirtualne akwarium
Akwarium na telewizor, zapasowy monitor albo laptopa, z którego nikt nie korzysta. Rybki rysuje i porusza kod w twojej przeglądarce, więc nigdy nie płyną dwa razy tą samą drogą i nic się nie streamuje. Wybierz, ile ich ma być, włącz dźwięk wody, jeśli go chcesz, i otwórz całość na pełnym ekranie.
Wszystko działa w twojej przeglądarce. Nic nie jest wysyłane, nic nie leży na serwerze.
Zarybianie
Wyłączony, dopóki go nie włączysz. Dźwięk to niski, filtrowany podkład szumu, który powoli przybiera na sile, a na nim krótkie, wąskie impulsy - to bąbelki. Twoja przeglądarka potrzebuje jednego dotknięcia, zanim odtworzy jakikolwiek dźwięk.
Ten dźwięk powstaje w twojej przeglądarce w trakcie odtwarzania. To nie jest nagranie, więc nic się nie streamuje i nic nie jest pobierane.
Naciśnij Esc w dowolnym momencie, aby wrócić prosto na tę stronę.
Na większym ekranie
Akwarium sprawdza się tam, gdzie nikt przed ekranem nie siedzi: w poczekalni, na zapasowym monitorze z boku biurka, na telewizorze w rogu. To zwykła strona internetowa, więc drogi są te same co zawsze, a to, czy każda z nich zadziała, zależy od twojego sprzętu, nie od nas.
- Podłącz laptopa albo telefon do portu HDMI i otwórz stronę na dużym ekranie.
- Użyj przeglądarki wbudowanej w telewizor albo w przystawkę streamingową, jeśli ją ma.
- Prześlij kartę z Chrome i zostaw ją otwartą na komputerze przez cały czas odtwarzania.
Ile kosztuje długa sesja
Rybki cały czas się ruszają, więc żaden piksel nie musi trzymać jednego koloru, a to dla OLED-a łatwiejsze niż nieruchomy obraz. To nie jest lekarstwo na wypalenie. Akwarium włączone przez wiele godzin dziennie i tak postarza matrycę tak samo jak każda inna jasna treść.
Każda rybka, bąbelek i smuga światła są rysowane od zera w każdej klatce, a strona celowo nie pozwala wyświetlaczowi zasnąć. Razem te dwie rzeczy rozładowują baterię szybciej niż nieruchoma strona, więc podłącz laptopa albo telefon do ładowarki, zanim zostawisz akwarium włączone.
Jak rysowane jest akwarium
Nic tu nie jest filmem ani zdjęciem. Każda rybka to kilka kształtów z własnym rozmiarem, kolorem, głębokością i prędkością. Co kilka sekund dryfuje na nową wysokość, zawraca przed szybą i macha ogonem tym szybciej, im szybciej płynie, a te z tyłu są rysowane mniejsze i bardziej zamglone niż te z przodu. Bąbelki odrywają się od dna losowo, chwieją się przy wznoszeniu i znikają przy powierzchni. Światło to cztery powolne smugi, każda dryfująca we własnym tempie, więc woda nigdy nie pulsuje jednym blokiem.
Najczęstsze pytania
Czy mogę to puścić na telewizorze?
Działa wszędzie tam, gdzie działa przeglądarka. Możesz otworzyć stronę w przeglądarce smart TV, przesłać kartę z Chrome na komputerze albo podłączyć laptopa przez HDMI. To, która z tych dróg zadziała, zależy od telewizora, a wolna przeglądarka w telewizorze może nie nadążyć za dwunastoma rybkami. Zmniejsz ich liczbę, jeśli ruch wygląda nierówno.
Czy dźwięk wody to nagranie?
Nie, i milczy, dopóki go nie poprosisz. To, co słyszysz, jest wyliczane w twojej przeglądarce w trakcie odtwarzania: niski, filtrowany podkład szumu, który powoli przybiera na sile, a na nim krótkie, wąskie impulsy na bąbelki. Nic nie jest pobierane i nic się nie streamuje, więc nie kosztuje to transferu i nigdy nie wraca dwa razy do tego samego momentu.
Dlaczego mogę mieć tylko dwanaście rybek?
Dwanaście to granica, przy której akwarium przestaje wyglądać jak akwarium, a zaczyna jak tłum. Utrzymuje też rysowanie na tyle lekkie, żeby przeglądarka w telewizorze albo starszy laptop trzymały równą liczbę klatek, a to ważniejsze niż sama liczba rybek.
Czy zje mi transfer albo baterię?
Transferu nie. Po pierwszym załadowaniu nie ma już czego pobierać, bo akwarium to kod, a nie film. Prawdziwym kosztem jest bateria: sześćdziesiąt pełnych przerysowań na sekundę plus celowo nieusypiany ekran opróżnią telefon albo niepodłączonego laptopa dużo wcześniej niż statyczna strona. Zmniejsz liczbę rybek, jeśli chcesz, żeby rysowanie kosztowało mniej.